Byli w trakcie rozmowy na temat życia siwego jegomościa, młodszy dopytywał go o poszczególne etapy jego życia i poglądy w kwestiach takich jak związek ( rozpadający się ), rodzina ( która się go wyparła ), praca ( której nigdy nie miał ). Generalnie wydawało się, że stara się dociec czemu położenie starszego pana jest tak - wydawałoby się - beznadziejne. Przysłuchiwałam się z zainteresowaniem, obserwując też przelatujące za brudną szybą znajome do znudzenia widoki.
Siwy pan, na oko menel, podrapał się w pewnym momencie po nieokiełznanej dżungli brudnego zarostu, odchrząknął po czym rzekł
- Pewnie nic nie rozumiesz, więc ci to ułatwię. W życiu najbardziej cenię wolność, to ona mną kieruje.
Jego rozgadany do tej pory rozmówca chyba po raz pierwszy w czasie ich pociągowej rozmowy zawiesił się na dłuższy moment w ciszy. Po chwili jednak nieco zmieszany podjął wątek
- Wolność? A czym ona dla ciebie jest?
- Sam sobie jestem panem, wstaję o której chcę, sypiam gdzie chcę. Na przykład w lesie. Lubię tam chodzić szczególnie gdy pada. A jeśli mam ochotę to i się napiję... Dla mnie właśnie to jest wolność, taka prawdziwa wolność.
Młodszy na moment znów się zawiesił
- A kasa? Każdy jej potrzebuje, a ty przecież nie zarabiasz.
- Nie pracuję, ale kiedy mam ochotę sięgam po pędzel, namaluję coś czasem a potem idę na starówkę i czekam aż ktoś kupi. Mnie to odpowiada, sam kieruję swoim losem.
- A nie potrzebujesz jakiejś stabilizacji w tym wszystkim? Jesteś sobie panem, jak powiedziałeś sam sobą kierujesz, ale aby tak było musisz być choć trochę odpowiedzialny.
- Stabilizacja, a po co? Po co przywiązywać się do czegoś co i tak można stracić? Wszystko co mam mógłbym w jednej chwili porzucić i właśnie tak jest mi dobrze. Bez przywiązań, bez tej całej smyczy.
Słysząc taką odpowiedź chłopak się zamyślił, zapadła cisza.
Tuz przed stacją, na której wysiadałam usłyszałam jeszcze dwa zdania ich rozmowy:
- Wiesz jak wygląda twoje życie? Ty po prostu przed nim uciekasz, tak samo jak przed samym sobą.
- Być może właśnie na tym polega wolność.
Mogłabym przysiąc, że w głosie staruszka było słychać uśmiech.
*
PS: Tytuł najlepiej zrozumieją Ci, którzy znają mnie co najmniej ładnych parę lat...










--
(\__/)
(+'.'+)
(")_(")
--
--
Umarłam 3 dni temu, a mamusia mnie nie pochowała...
--
[link] <- comissions slots //
rules here-> [link] take a look ;D
Previous Page12345...Next Page